anastasia beverly hills prism

ANASTASIA BEVERLY HILLS PRISM | SWATCHE, OPINIA, SZCZERA RECENZJA

Można o niej powiedzieć, że na pewno jest najbardziej “szaloną” i “odważną paletą marki Anastasia Beverly Hills. Mowa oczywiście o Prism, czyli trzeciej z sióstr welurowych palet firmy. Szczerze powiedziawszy, jest to produkt, który chciałam mieć od kiedy tylko wyszedł do sprzedaży. Moim zdaniem to totalny unikat i nigdzie nie znajdziemy palety z tak oryginalnym połączeniem kolorystycznym jak to cudo.

Cena to 43 funty (dostępna tylko na oficjalnej stronie ABH).

 

anastasia beverly hills prism

 


 

Kolorystyka

Jak już wspomniałam wcześniej- to totalnie coś oryginalnego. Sama nazwa palety nawiązuje do rozproszenia, a w tym przypadku rozproszenia kolorów. Znajdziecie tu zarówno matowe beże, brązy, pomarańcze i neony ale i metaliczne zielenie, złota i srebra. Myślę, że nie jest to zdecydowanie kolorystyka do codziennego, naturalnego makijażu. Świetnie się natomiast sprawdza do makeupów na Instagram lub po prostu do większego szaleństwa na oku. Mój zdecydowanie ulubiony cień to EDEN, LURE, OBSIDIAN, DIMENSION, SPHERE. Pozostałe również kocham, ale to po te sięgam najczęściej i ich formuła najbardziej mi odpowiada.

 

https://www.instagram.com/p/BrF5LBIDzhW/

 

 


 

Formuła

Wszystkie cienie matowe, oprócz cienia SPHERE, są identycznej formuły jak te w paletach Modern Renaissance czy Soft Glam. Niesamowicie łatwe w blendowaniu, masełkowate no i oczywiście mega napigmentowane. Neonowy odcień SPHERE jest nieco bardziej suchy, natomiast przy odpowiedniej pracy da się osiągnąć nim mega intensywny efekt. Poza tym mamy tu dwa duochromy- LUCID i DIMENSION, których drobiny opalizują na różowo-złoty blask. 5 pozostałych cieni to metaliki. Szczerze powiedziawszy, nie są one powalającej jakości 🙁 Najpiękniejsze dwa, czyli THORNE i OSIRIS tracą na kolorze wraz z nakładaniem na powiekę. Cienie w miedzianych i złotych odcieniach lepiej wypadają przy dwóch poprzednikach.

 

anastasia beverly hills prism

 


 

Podsumowanie

Uważam, że mimo iż niektóre cienie mnie zawiodły co do swojej jakości, to i tak cieszę się że mam tę paletę w swojej kolekcji. Jest to produkt unikalny i na pewno będzie mi długo służyć. W pewnym sensie jest dla mnie sentymentalny, bo jest to jeden z kolekcji palet ABH. Zaopatrzę się jeszcze we dwie i kolekcja będzie kompletna!

https://www.instagram.com/p/BsKpj1CDoPt/

 


 

A Wy co o niej myślicie? Jak podoba Wam sie takie zestawienie kolorystyczne? A może ją macie w swojej kolekcji? Dajcie znać w komentarzach!

 

Buziaki,

 

Ola

Leave a Comment